Jak podaje londyński dziennik The Sunday Times, jeśli w Wielkiej Brytanii ktoś sprzedaje swój dom, prawo nakłada na niego obowiązek szczegółowego poinformowania osoby kupującej o wszelkich dawnych nieporozumieniach z sąsiadami. Pewna 80-letnia wdowa, która nie powiadomiła nabywcy, że dwukrotnie skarżyła się miejscowym władzom na głośnego sąsiada, przegrała sprawę sądową o zatajenie faktów. Została skazana na 45 000 dolarów grzywny, co grozi jej bankructwem. Nowi właściciele wyjaśnili przed sądem, iż mieszkali tam przez sześć lat, ale doszli do wniosku, że nie zniosą dłużej swego sąsiada i jedynym wyjściem jest sprzedaż domu. Chcąc uniknąć takich kłopotów, nabywcy czasami wynajmują nawet prywatnych detektywów, by się dowiedzieć o zwyczajach przyszłego sąsiada. Pobieżne śledztwo może kosztować jedyne 75 dolarów, choć niektórzy za dokładniejsze zbadanie sprawy są gotowi zapłacić aż 1500 dolarów.