W 1994 roku „liczba osób oczekujących na przeszczep organu” w USA „niemal trzykrotnie przekraczała liczbę dawców” — czytamy w The Journal of the American Medical Association. Od 1988 do 1994 roku liczba biorców wzrosła o 49 procent, a dawców tylko o 37. Ponieważ popyt na narządy przewyższa podaż, niektórzy pacjenci będący w bardzo ciężkim stanie umarli, nie doczekawszy się potrzebnego organu. W czasopiśmie New Scientist tak skomentowano tę kłopotliwą sytuację: „W miarę jak transplantacja staje się zabiegiem rutynowym, decyduje się na nią coraz więcej ludzi, w związku z czym lista stale rośnie”. Dlatego nadmieniono, iż „przeszczepy organów padły ofiarą własnego sukcesu”.