Gazeta The Globe and Mail informuje o działalności bezpłatnego telefonu zaufania dla przygnębionych nastolatków z całej Kanady — dziennie przeprowadza się 4000 rozmów ujawniających „rozpacz głębszą niż kiedykolwiek przedtem”. Christine Simmons-Physick, kierowniczka poradni obsługującej telefon zaufania, oświadczyła: „Przemiany [ekonomiczne] na świecie wzbudzają w dorosłych uczucie niepewności, które udziela się też dzieciom”. Prawie połowa telefonów dotyczy stosunków międzyludzkich, a 78 procent rozmówców stanowią dziewczęta, gdyż im łatwiej niż chłopcom przychodzi proszenie o pomoc. Młodzi dzwonią, bo mogą liczyć, że ktoś dorosły poważnie potraktuje ich kłopoty — zauważyła pani Simmons-Physick. Rodzice i inni dorośli „mają skłonność do bagatelizowania dziecięcych problemów, uważając je za przejściowe; mówią dzieciom, że z tego wyrosną” — oznajmiła, a następnie dodała: „Jeżeli tak się zachowasz, możesz być przekonany, że już drugi raz nie zwrócą się do ciebie o pomoc”.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.